:: http://www.psychozine.eu | stars2 stars stars stars | 2 kwietnia 2012 | GRZEGORZ FIJAŁKOWSKI

 

Death metalowy pluton egzekucyjny Hellspawn z Wielunia zarejestrował materiał na swój drugi krążek. Dotarł on do mnie jakiś czas temu w wersji promocyjnej do przedpremierowego odsłuchu i po kilkukrotnej konsumpcji postanowiłem się podzielić swoimi refleksjami. Przy okazji posłuchałem też debiutanckiej płyty, co dało mi większe wyobrażenie o dorobku zespołu, jak również jego niewątpliwej zwyżce formy. Wygląda na to, że wyrasta nam kolejny pretendent do ścisłej czołówki krajowego brutalnego grania. Mam nadzieję, że zespół wkrótce znajdzie wydawcę, dzięki czemu zasłużenie wypłynie na szersze wody.

The Great Red Dragon; zawiera dziesięć bardzo solidnych death metalowych kawałków silnie zainspirowanych amerykańską szkołą gatunku. Nawałnica mięsistych riffów, motoryczna i operatywna sekcja, rasowa rura na wokalu i chociaż ten doświadczony kwartet nie grzeszy oryginalnością, naprawdę nie mam żadnych powodów do narzekań. Generalnie wszystko jest przygotowane według optymalnych wzorców, chwilami może nawet przesadnie podręcznikowo, jednak wziąwszy pod uwagę porządny warsztat, kilka nieoczekiwanych smaczków czy zasługujące na uwagę bogate aranżacje, trudno Hellspawn uznać tylko za kolejnego odtwórcę. To raczej jeden z tych zespoów, które doskonale wiedzą na czym polega soniczna eksterminacja i dysponując odpowiednim arsenałem potrafi zrobić z niego odpowiedni użytek. Jest w stanie zmielić, przewalcować, stłamsić, a ponieważ utwory są zwięzłe w swoich strukturach i spreparowane zgodnie z najlepszymi prawidłami, do tego wydatnie podkreślone dobrą produkcją, końcowy rezultat jest zaiste morderczy. Pozycja bezwarunkowo dla zwolenników tradycyjnej death metalowej formuły w bardzo dobrym i sadystycznym wydaniu.